Kronika
Do źródeł Olzy

30.06.2007

Dnia 30.06.2007r. odbył się kolejny rowerowy rajd do źródła organizowany wspólnie przez TKK Ondraszek oraz PTTS „Beskid Śląski” w RCZ. Już przed godz. 900 w miejscu startu zgromadził się całkiem spory (ponad 70 kolarzy, w większości z RCZ) tłumek uczestników imprezy. Sekretariat bardzo sprawnie spełnił swą rolę zapewniając świadczenia oraz identyfikatory i już wkrótce uformowano peleton. Ok. 930 wyruszyliśmy przez Piosek i Bukowiec, gdzie niebawem osiągnęliśmy turystyczne przejście graniczne. Już po polskiej stronie na kolejnych górkach peleton mocno się rozciągnął, lecz po przekroczeniu drogi Istebna-Wisła ponownie się uformowano i już w zwartej grupie dojechaliśmy, wzdłuż coraz to mniejszej rzeki, do końca drogi w Istebnej-Gańczorka, gdzie został zorganizowany, przez miejscową OSP, parking rowerowy.

Dalej powędrowaliśmy już piechotą i w końcu - choć nie bez kłopotów - odnaleźliśmy „ciurczek” raźno wypływający spod wielkiego kamienia. Jest to źródełko uznane za początek tej najpiękniejszej rzeki Śląska Cieszyńskiego. Okolica jednak zmieniła się nie do poznania. Z pięknego niegdyś lasu pozostały tylko same pnie oraz chaszcze. Według słów reprezentanta urzędu gminy Istebna pana Janusza Waszuta, zawiniły temu szkodniki oraz potężna wichura. Stojąc u samego źródła przybliżyłem wszystkim dotychczasową historię rajdów, w których organizacji nasz klub uczestniczył od samego początku. Oczywiście też zaśpiewaliśmy „Płyniesz Olzo”, pieśń, która w tym miejscu nabiera wprost magicznego znaczenia. Snuliśmy także wizję przyszłego zagospodarowania tego miejsca, choćby na wzór niedalekiego ujęcia źródła Wisły.

Tymczasem przepiękny dotychczas widok zasłoniła nagle potężna chmura, więc najwyższy czas było uciekać. Już z pierwszymi kroplami deszczu osiągnęliśmy znów parking rowerowy. Teraz jednak lunęło jak z cebra, więc tą nawałnicę przeczekaliśmy po prostu pod drzewami. Na szczęście ulewa nie trwała długo, więc niebawem po szaleńczym zjeździe osiągnęliśmy „Bar nad Olzą” czyli metę rajdu. Miejsce to pięknie udekorowane banerami klubu oraz PTTK nęciło przyjemnym zapaszkiem naszego posiłku - grilowanych kiełbasek oraz wesołymi beskidzkimi melodiami wygrywanymi przez specjalnie zaproszoną kapelę „Wałasi”. Bardzo przydały się teraz klubowe śpiewniki, które w ramach świadczeń wydaliśmy uczestnikom rajdu.

Niebawem głośne helokanie rozległo się hen, daleko po gróniach. Kulminacyjnym punktem programu było przekazanie przygotowanych nagród. PTTS ufundował puchary dla juniora oraz seniora rajdu. Wyróżnienia te otrzymali 12 letni Tadeusz Cienciała z Jabłonkowa, oraz sam komandor rajdu kol. Józef Štirba z Cz. Cieszyna liczący sobie 71 wiosen. Piękny puchar ufundowany przez UG Istebna zasłużenie trafił do 4 osobowej ekipy reprezentującej Turystyczny Klub Kolarski "Wiercipieta" z Jastrzębia - uczestników przybyłych z najbardziej oddalonej miejscowości, którzy całą trasę pokonali - jakżeby inaczej - na rowerach. Upominek otrzymała także najmłodsza uczestniczka wyprawy - 1,5-letnia dziewczynka wieziona przez tatę w specjalnej rowerowej przyczepce. Monografiami klubu Ondraszek nagrodziliśmy też działaczy z PTTSu: kol. W. Janika i J.Śtirbę, a w loterii fantowej szczęśliwcy wylosowali materiały krajoznawcze, ufundowane przez „Euroregion Śląsk Cieszyński-Tesinske Slezsko”.

Tymczasem deszcz przestał nas w końcu nękać i zza chmur znów wyjrzało słońce. Meta powoli pustoszała... przejechaliśmy ogółem ponad 40km, a rajd mimo kapryśnej pogody mogę zaliczyć do bardzo udanych.

Rechtór-Zbyś
Galeria