Kronika
"Rowerem na Żwirkowisko"

08.09.2007

Korzystając z zaproszenia J.Przywary z miejscowego PZKO, który w imieniu Komitetu Organizacyjnego obchodów 75-lecia katastrofy lotniczej w Cierlicku w wyniku której zginęli pilot Fr.Zwirko oraz konstruktor lotniczy St.Wigura zaplanowaliśmy specjalną wyprawę aby uczestniczyć w uroczystości. Pogoda niestety ostatnio była paskudna i nie rokowałem wielkich nadziei na spotkanie śmiałków w miejscu zbiórki. Na rynku jednak, ku mojemu zaskoczeniu, zebrała się grupka 5 kolarzy: klubowa Wisnienka, J.Rezmer, A.Gojniczek, L.Szurman, St.Pawlik oraz piszący te slowa, więc nie zważając na wiszące prawie nad głowami ciężkie chmury raźno ruszylismy w drogę. Olza na wysokości mostu kolejowego wcale nie przypominała potulnej rzeczki, która "płynie po dolinie jak przed laty" lecz rozwcieczoną bestię.

Dojechaliśmy do zamku w Kocobędzu i dzięki uprzejmości miejscowego gospodarza wdrapalismy się również na widokową wieżę, która ostatnio została odrestaurowana i otwarta dla publiki. Do Cierlicka dojechaliśmy ścieżką rowerową przez pola i lasy. Scieżka ta jest mało uczęszczana, więc zdążyła już zarosnąć zielenią. Rowery trafiły na zorganizowany parking a nasza grupka powiększona o Jasię i Alicję Pawlik uczestniczyła w miejscowym kościele we mszy św. w intencji poległych. Następnie w pochodzie z pocztami sztandarowymi przy dźwiękach orkiestry wojsk lotniczych z Dęblina udaliśmy się pod pomnik, gdzie nastąpiła dalsza część rocznicowych obchodów. Były to przemówienia zaproszonych gości, (w tym jedynego syna Fr.Żwirki - Henryka, który miał 2 lata jak zginął mu ojciec), czytano wzruszające fragmenty wspomnień z pamiętnego wyścigu lotniczegoz 1932 r., w którym na miesiąc przed swą śmiercią duet Polaków zwyciężył wszytkie lotnicze potęgi Europy, były też występy chóru.

Uroczystość zakończyło złożenie kwiatów pod pomnikiem, w tym również wiązanki od naszego klubu. W Domu Polskim obejrzeliśmy okoliczościową wystawę także zdjęcia z dawnych okolicznościowych spotkań rowerowych, na którym - a jakże, też mozna było zobaczyć Ondraszków. Spotkaliśmy się również z uczestnikami XX rajdu kolarskiego im. Żwirki i Wigury z metą w Cierlicku organizowanego od początku przez kolarzy z PTTK Jastrzębie. Do Cieszyna wróciliśmy przez Olbrachcice oraz Podoborę znów poganiami przez ołowiane chmury, które jak widać organizatorzy potrafili okiełznać, skoro w trakcie obchodów świeciło słońce. Lotnicy są zawsze bliżej nieba, więc jak sądzę mają tam swoje układy.

W czasie naszego pobytu w Warszawie odwiedziliśmy Cmentarz Powązkowski. Tutaj w Alei Zasłużonych przy katakumbach pochowano obu lotników. W Cierlicku znajdują się tylko ich groby symbolicze. Przewiezienie zwłok i pogrzeb był wielką manifestacją patriotyczną. Dnia 12.09.1932r wyjątkowo, na mocy porozumienia między rządami Polski i Czechosłowacji otwarto granicę, którą można było przekraczać bez dokumentów - następna taka okazja zdarzyła się dopiero po przeszło 50 latach!

Rechtór-Zbyś
Galeria