Kronika
Wyprawa do Wędryni

10.05.2008

Na zaproszenie przekazane przez PTTS na naszym kolarskim prologu odpowiedziało 6 Ondraszków: „Rogulka”, „Śmig”, „Rechtór”, St.Pawlik, J.Stasik i J.Chrobok. Nasza grupka zgłosiła się w Wędryni o godz. 900 na starcie rajdu kolarsko-pieszego zorganizowanego przez gminę, przy współpracy z PTTS-em.

Najważniejszą częścią imprezy było uroczyste otwarcie ścieżki rowerowej którą nazwano „Wędryński Kotar”. Otwarcia dokonał sam Starosta gminy, a wstęgę przecinali wspólnie z nim miejscowi kolarscy aktywiści. Ścieżka, choć niezbyt długa (ok. 8km) prezentowała się wspaniale - dobrze oznaczona, o asfaltowej nawierzchni ofiaruje użytkownikom wspaniałe widoki na Morawsko-Śląskie Beskidy.

Dalsza część rajdu polegała na pokonaniu 27km trasy do podgórskich Koszarzysk. Obie części bardzo sprawnie prowadził wicestarosta gminy, który jak było widać jest wytrawnym kolarzem. Nasz kilkudziesięcioosobowy peleton pokonywał coraz to większe wzniesienia, a niektóre były tak strome, że nie pomagały nawet górskie przełożenia. No cóż, jak nie idzie wyjechać, to trzeba wyjść. Dodatnią stroną trasy były zarówno wspaniałe widoki jak i przepiękne długie zjazdy. W Milikowie nasza grupka oddzieliła się od peletonu, gdyż mieliśmy zamiar złożyć wizytę pani Anieli Kupcowej w Nydku - powszechnie znanej ludowej poetce. Okazja była przednia bo niedawno p. Aniela obchodziła 88 lat.

Wręczyliśmy mały prezencik, zaśpiewaliśmy gromkie „Sto lat”, a wzruszona Solenizantka uraczyła nas kołoczem i z swadą opowiedziała wspomnienia ze swego długiego i bogatego życia. Miło się gawędziło, lecz czas było wracać. Powstał dylemat którędy? Rozwiązaliśmy go sprawiedliwie - „Rechtór” wraz z J.Chrobokiem pojechali górą - przez przełęcz pod Czantorią i Leszną, a reszta dołem przez Trzyniec do Cieszyna. Ogółem przejechaliśmy ponad 50 km.

Rechtór-Zbyś
Galeria