Kronika
Obóz kolarski Břeclav, Hodonin (RCZ) Południowe Morawy

08.08.2009 - 15.08.2009

Na obóz pojechało czworo Ondraszków: Wisia-Ośka, Beata-Szykowno, Jarek-Bystry, Piotrek-Śmig oraz dwoje kandydatów: Tamara i Henryk. Zakwaterowanie na cały tydzień mieliśmy w internacie szkolnym, w pokojach 2 i 3-osobowych. Warunki były dobre lecz trochę brakowało miejsca na ognisko ale z tym problemem, jak to Ondraszki, łatwo sobie poradziliśmy. Henio miał bowiem gazowy grill!!!

Břeclav leży na południowych Morawach blisko trójstyku - w języku czeskim „soutoku” - Czech, Słowacji i Austrii. Granice tych państw spotykają się w widłach utworzonych przez rzeki Dyja i Morawa. Na początku zwiedzaliśmy miejscowa krainę o nazwie Lednicko-Valticky Areal czyli park krajobrazowy o powierzchni ok. 200 km2. Tereny te kiedyś stanowiły własność Lichtensteinów, tych samych którzy mieszkają obecnie w księstwie na pograniczu szwajcarsko-austraicjkim. Tutaj pozostały po nich zamki w Lednicach i Valticach, a także ciekawe w formie zameczki myśliwskie, przypominające wyglądem budowle greckie o intrygujących nazwach jak np.: Trzy Gracje, Kolonada, Randez-vous. W Lednicach jest również minaret, z którego wieży można podziwiać rozległą panorama całej okolicy. W Čejkovicach mogliśmy obejrzeć zamek-twierdzę templariuszy oraz piwnice winne, jedne z największych na Morawach.

W drodze powrotnej zwiedziliśmy (Wisia i ja) prywatną piwniczkę - jeden z wielu winnych sklepików, gdzie można było popróbować leżakującego wina i zobaczyć obszerną salę bankietową dla gości. Jedną z atrakcji obozu była wyprawa do wspomnianego „soutoku” granicznych rzek. Jest to miejsce, gdzie stojąc w Czechach, na lewym brzegu mamy Słowację a na prawym Austrię. Oprócz Czech zwiedzaliśmy również Austrię i Słowację, gdyż do Austrii było ledwie 9 km, a na Słowację odległość była podobna. W Austrii spotkała nas też niespodzianka. Jestem przekonany, że mało kto wie, iż w pobliżu czeskiej granicy znajdują się pokłady roponośne dziś eksploatowane na skalę przemysłową.

Następną atrakcją była oczywiście degustacja win w „winotece” w piwnicach zamku w Břeclaviu. Nie mogło być inaczej, gdyż tereny te stanowią czeskie „zagłębie” produkcji tego wspaniałego napoju bogów. Impreza ta była przeznaczona dla koneserów i smakoszy win czyli w sam raz dla nas. Poznaliśmy różne gatunki win z Moraw - od białych po czerwone. Bardzo interesująco wygląda także sieć ścieżek rowerowych pokrywających cały ten teren. Naprawdę można się nimi wszędzie dostać, zwiedzać zabytki, można również poruszać się szlakami winiarskimi - jeśli tylko wątroba nam na to pozwoli. Nasz obóz zaliczamy do bardzo udanych co chórem orzekła cała 32-osobowa grupka uczestników z PTTS-u i Ondraszka.

Jarek-Bystry
Galeria