Kronika
Smażenie jajecznicy gigant

08.06.2003

Już tradycyjnie w okres Zielonych Świąt Ondraszki ruszają w plener aby stworzyć jajecznicę pod chmurką. W tym roku zaprosili nas p. Ubdowie z Pruchnej, tak że prawie w ostatniej chwili zmieniliśmy nasze uprzednie zamiary zapowiadane w kalendarzu imprez. O godz. 1000 na cieszyńskim rynku zebrała się poważna grupa kolarska a w bagażach było widać akcesoria niezbędne do smażenia. Ruszyliśmy przez Kończyce, Zebrzydowice, Pielgrzymowice - dojeżdżając do przysiółka Pruchnej - Gawlińca niejako z drugiej strony korzystając z leśnej drogi dostępnej wyłącznie dla rowerów.

Gospodarze już na nas czekali serwując zimne napoje, co przyjęliśmy z entuzjazmem, jako że słońce prażyło niemiłosiernie. Szybko wyodrębniły się zespoły robocze i już wkrótce roztaczała się wokół przyjemna woń jajecznicy smażonej na polowym kominku. Jak wykazały skrupulatne obliczenia roztłuczono 126 jajek, dla wszystkich więc starczyło włącznie z dokładką. A było nas sporo bo prawie 30 Ondraszków oraz sympatyków klubu.

Rozegrano również improwizowany turniej strzelecki z wiatrówki. We wszystkich trzech kategoriach mężczyźni, kobiety i młodzież. Zwyciężyli gospodarze czyli Darek, Tereska oraz Rafał Ubda zdobywając 28 pkt na 30 możliwych. Około 1700 odtrąbiono na odwrót - a w drogę powrotną ruszyliśmy przez pucheński las, Dębowiec, Kozakowice do Cieszyna. Ogółem przejechano ok. 50km.

Rechtór