Kronika
43. Ogólnopolski zlot przodowników turystyki kolarskiej
"Ziemia Gliwicka"

14.06.2003 - 21.06.2003

Na Zlocie Ondraszków reprezentowały aż trzy prawie niezależne ekipy, które "pojawiały się i znikały w różnym czasie". Od początku uczestniczył team złożony z Piotra Holisza - "Śmiga " oraz Grzegorza Cieńciały - "Dzięcioła". 20.06. dojechał piszący te słowa Zbyszek Pawlik - "Rechtór" oraz niezależnie cały klan Gracyjaszów - Wisia i Andrzej z synem.

Załapałem się na długą bo prawie 100 km wyprawę z Gliwic-Czechowic gdzie był biwak przez Pyskowice, Jemielnicę, Toszek, Łubie i z powrotem. Wyruszyliśmy kilkudziesięcioosobowym peletonem (ogółem było prawie 300 uczestników) lecz już w Pyskowicach dopadł nasz rzęsisty deszcz i z peletonu nie została nawet połowa. Najgorsze przeczekaliśmy pod dachem szkoły i ruszyliśmy dalej prowadzeni przez organizatorów. Trzeba przyznać, że okolice Gliwic teraz ani trochę nie kojarzą się z zadymionym Górnym Śląskiem, wręcz przeciwnie - dużo lasów, dobrych dróg i ciekawych miejsc - to dobre warunki do turystyki rowerowej. I jeszcze jedno jest płasko i jedzie się jak po stole.

Zwiedziliśmy ciekawą miejscowość Jemielnica z ładnym pocysterskim klasztorem. Działa tu prężnie niemiecka mniejszość i trochę wygląda to tak jakbyśmy nie byli po tej stronie granicy. W Toszku warty do odwiedzenia Zamek, a Łubiach - klasycystyczny pałac szkockiego rodu Baildonów -tych hutnictwa. Wieczorem uczestniczyliśmy we wspólnych śpiewach przy ognisku i zabawie.

Organizatorzy mieli przygotowany ciekawy program tak, że każdy dzień można było jechać w inną stronę na trasy o trzech długościach od spacerowych - 40 km po długodystansowe.

Rechtór