Kronika
Otwarcie sezonu w Pogwizdowie

22.04.2012

Dzisiejsza wycieczka to wielka atrakcja, na którą czekają nie tylko klubowicze. Otwieramy kolejny sezon - choć pewnie w większość uczyniła to już wcześniej, a nawet byli tacy którzy w ogóle poprzedniego nie zakończyli. W ten piękny słoneczny niedzielny poranek na rynku zebrała się spora grupa ondraszków, beskidzioków oraz po prostu niezrzeszonych sympatyków dwóch kółek. Po serdecznych powitaniach Skryba - prowadzący i pomysłodawca przedstawił trasę, redaktor GZC zrobił rodzinne zdjęcie i nasz ponad 60-osobowy peleton trąbiąc i dzwoniąc wyruszył w drogę.

Pierwszy przystanek nastąpił już na ul. Frysztackiej, gdzie dzięki uprzejmości kustosza K. Neściora zwiedziliśmy muzeum 4 p.s.p. Wśród mnóstwa militarnych eksponatów zainteresowanie wzbudziły wojskowe rowery z specjalnymi uchwytami na karabin. Po uwiecznieniu pobytu w księdze pamiątkowej i przekazaniu upominku ruszyliśmy dalej. Jadąc wzdłuż Olzy dotarliśmy nową drogą do Boguszowic. Tutaj przy żelbetowym schronie przedwojennej pozycji osłonowej ”Cieszyn” przedstawiłem wojenną historię tego miejsca. Dalej korzystając z szlaku rowerowego przez Marklowice, Brzezówkę, Pogwizdów, las Kaczok dotarliśmy do Kaczyc. Tu z kolei zwiedziliśmy tereny dawnej kopalni „Morcinek”. Okolica, gdzie nie tak dawno zatrudnienie miało kilka tysięcy ludzi obecnie wraca do stanu pierwotnego czyli zarasta powoli krzakami. A jak tu kiedyś wyglądało opowiedział nasz Skryba - dawny pracownik „Morcinka”. Następny postój zarządzono przy drewnianym kościele powołania Podwyższenia Krzyża św. Proboszcz już na nas czekał z… pieczątką w ręce. Zaprosił wszystkich do zwiedzenia świątyni i przybliżył jej historię. Kościół choć niewielki jest bardzo ciekawy. Przeniesiony niegdyś z Ruptawy zachował wewnątrz sporo historycznych pamiątek. Przy pożegnaniu okazało się, że proboszcz jest mocno zainteresowany turystyka rowerową, więc w ramach podziękowań do przekazanych materiałów dołączyliśmy też kalendarz rowerowych propozycji na ten rok. Kto wie – może spotkamy się na kolarskich ścieżkach Ondraszka.

Z Kaczyc udaliśmy się już na metę wyprawy, którą zorganizowano w ośrodku wędkarskim PZW w Pogwizdowie. To świetnie miejsce zaproponował i pełnił również obowiązki gospodarza nasz L. Nowak - zapalony „cichy błozyn”. Nasamprzód szybko i sprawnie zniknął przygotowany posiłek - kiełbaski z rożna, a improwizowany bufecik też poważnie uszczuplił swoje zapasy .

Następnie zajęliśmy się sportowymi zmaganiami. W konkursie rowerowego toru przeszkód wzięło udział kilkunastu śmiałków, a po zaciętej rywalizacji zwyciężył team niezrzeszonych sympatyków. Nagrody rzeczowe które przewidziano do V miejsca włącznie odebrali również i Ondraszki: za IV miejsce - Rechtór, a V - Bystry. Dodatkową atrakcją spotkania była loteria fantowa, w której nagrodami były aktualne mapy rowerowe oraz foldery.

Kulminacyjnym punktem spotkania była ceremonia pasowania na Ondraszka. Tradycją od lat kultywowaną jest uroczyste przejęcie w poczet członków klubu kandydatów, którzy pozytywnie przeszli staż kandydacki. Wiąże się to ze złożeniem przyrzeczenia, pasowaniem stylizowaną pompką rowerową oraz nadaniem klubowego imienia –ksywki. Zaszczytu tego dostąpili Piotr Hamera oraz Leszek Nowak. Obaj pomyślnie przeszli ostatni test polegający na wypiciu bez skrzywienia „do dna” dziwnej mikstury i złożyli przyrzeczenie otrzymując imiona: Leszek to „Przypon” a Piotr od teraz jest klubowym „Paparazzi”. Przy wielkim aplauzie obaj otrzymali również stosowne certyfikaty .

Na tym zakończyło się nasze spotkanie i z powrotem pojechaliśmy już własnymi ścieżkami. Naszą grupkę poprowadził Śmig. Pojechaliśmy wzdłuż brzegu Olzy ledwo widocznym śladem dawnego granicznego pasa ornego przy którym stały jeszcze słupy pod tablice ostrzegawcze, aż do ogrodzenia fabryki farb i lakierów w Marklowicach po drodze odkrywając ślady budzącej się wiosny oraz to, że po torach jeszcze kursują pociągi!

Przejechaliśmy łącznie 35km, a dobra pogoda oraz wspaniale zorganizowana wyprawa na pewno wszystkich nastroiły optymistycznie.

Rechtór-Zbyś
Galeria