Kronika
"Ziemia Cieszyńska znana i nieznana"
cz. I. wyskoczyzna kończycka

19.10.2003

Od dłuższego czasu gromadzę różne materiały - ciekawostki terenowe dotyczące Ziemi Cieszyńskiej. Dzięki internetowym linkom do książnicy cieszyńskiej przewertowałem również archiwalne materiały i.... zrodził się pomysł kolejnej kolarskiej wyprawy pod takim trochę dziwnym tytułem. W niedzielę na rynku pod Florianem stawili się: "Roztrzapek" - Maryla Biłko-Holisz, "Comitam" - Renia Janowska, "Kropelka" - Władek Zmełty, piszący te słowa "Rechtór" - Zbyś Pawlik, "Niezłomny" - Józio Lincer oraz dwóch niezrzeszonych sympatyków rowerowych podróży.

Trasa naszej wyprawy wiodła dość pokrętnymi ścieżkami w stronę Kończyc Małych, Hażlacha i Zamarsk. Po trasie odkrywaliśmy tajemnice zagubionych po lasach i polach krzyży nagrobnych, odwiedziliśmy miejsce spoczynku hrabiny oraz rycerza, odczytaliśmy inskrypcje na rycerskim epitafium, zaglądaliśmy do okien zameczku i strzelnic schronu bojowego i zgłębialiśmy historię kościelnych witraży. Ponieważ myślą przewodnią było poznanie ciekawostek związanych z powszechnie znaną przez turystów kolarzy najbliższą okolicą Cieszyna miałem dużą satysfakcję odkrywając uczestnikom wycieczki miejsca, o których przedtem nie mieli żadnego pojęcia. Tak przy dobrej pogodzie "nakręciliśmy" aż 40km.

Rechtór