Kronika
Zlot Żwirki i Wigury w 80-lecie katastrofy

08.09.2012 - 09.09.2012

Jest niedziela 11.09.1932r. Powietrze ciężkie i duszne, na niebie ołowiane chmury, tylko czekać aż zerwie się burza. Porywisty wiatr porwał tumany kurzu rzucając nimi w różne strony i przyginając drzewa do ziemi. Aż tu nagle na niebie widać mały samolocik próbujący walczyć z nawałnicą. Nadaremnie - huragan urywa prawe skrzydło, chwilę potem fragment lewego i samolot runął na dół na zbocze Kościelca. Spadając ułamał dwa drzewa i rozbił się o ziemię rozsypując się na kawałki i grzebiąc pilotów. Tak wedle zapisów w kronice parafialnej miejscowego kościoła wyglądały ostatnie chwile porucznika F. Żwirki i konstruktora lotniczego St. Wigury. Tutaj rozpoczął się ich lot do wieczności…

Ówczesny proboszcz Cierlicka ks. Oskar Zawisza zapisał również, że „…mężowe ci nie mogą pójść w zapomnienie, gwiazda ich zgasnąć wśród nas nie śmie…” Po osiemdziesięciu latach na rocznicowe spotkanie przybyli do Cierlicka-Kościelca dowódca Sił Lotniczych RP, kompania honorowa oraz orkiestra wojskowa. Przybyło sporo kombatantów, przedstawicieli władz z obu krajów, byli też harcerze, członkowie różnych stowarzyszeń w tym klubów kolarskich z Katowic, Żor, Rybnika i Jastrzębia. Ondraszków też nie mogło tam zabraknąć. O godz. 900 na rynku pojawiła się delegacja składająca się: Krysi i Ryśka Pawliczków, Niezłomnego, Wędrowniczka i Rechtora. Wyposażeni w okolicznościowy bukiet kwiatów wyruszyliśmy dość trudnym terenowym szlakiem przez Kocobędz na Żwirkowisko. Przybyliśmy w sama porę aby wziąć udział w uroczystości. W imieniu klubu złożyliśmy bukiet pod pomnikiem, dokonaliśmy wpisu do księgi honorowej, podziwialiśmy występ orkiestry wojskowej, paradną musztrę w perfekcyjnym wykonaniu kompanii honorowej wojsk lotniczych oraz pokaz akrobacji lotniczych klucza samolotów szkolnych „Iskra”.

Braliśmy również udział w otwarciu okolicznościowej wystawy w Domu Polskim. Na koniec pokrzepieni nieco w bufecie mocno obleganym przez przybyłych gości wróciliśmy własnymi drogami do Cieszyna. Wraz z Niezłomnym i Józkiem pojechaliśmy tym razem przez Olbrachcice i Podborę czyli razem coś ok. 40 km. Tą piękną i wzruszającą uroczystość na pewno zapamiętamy.

Rechtór-Zbyś
Galeria