Kronika
Otwarcie sezonu - Czarne Doły

14.04.2013

Trzeba przyznać, że dzień otwarcia został dobrany bardzo precyzyjnie, gdyż jeszcze tydzień wcześniej brodziliśmy w głębokim śniegu. W tym roku zima nie chciała wcale odpuścić. Nawet zamawianie wiosny nie pomogło, i jak sądzę tradycyjne topienie Marzanny w Żorach pewnie skończyło się na zagrzebaniu jej pod śniegiem. Tymczasem ta niedziela była naprawdę ciepła i słoneczna więc spragnieni wiosennego słońca Ondraszki, Beskidziocy oraz inni sympatycy roweru tłumnie zjawili się na cieszyńskim rynku zdeterminowani aby otworzyć kolejny rowerowy sezon.

Na wstępie prowadzący „Skryba” wyjaśnił zasady organizacji wyprawy, reporterzy lokalnych gazet przeprowadzili wywiady, wykonali mini sesję fotograficzną i ponad 40-osobowy peleton trąbiąc i dzwoniąc okrążył rynek i ruszył w stronę Rezerwatu Przyrody „Nad Puńcówką”. Tutaj czekał już kol. J. Machała szef Komisji Ochrony Przyrody przy oddziale PTTK, który wprowadził nas w ciekawą tematykę ochrony przyrody w wymiarze makro- i mikroregionalnym, a nieco wcześniej „Skryba” opowiedział o tajnikach budowy oraz funkcjonowaniu małej elektrowni wodnej o mocy 0,56MW koło której przejeżdżaliśmy. Elektrownię w zeszłym roku oddano do użytku korzystając ze spadku wód pobliskiej Olzy oraz z dofinansowania z UE.

Ruszyliśmy dalej wzdłuż Olzy w stronę Boguszowic, następnie przez Pastwiska i Rudów dotarliśmy do Hażlacha. Dla większości uczestników wycieczki był to jeden z pierwszych rowerowych wyjazdów, więc zdobywanie kolejnych górek po trasie przychodziło z pewnymi trudnościami. Po pokonaniu ok. 18km dojechaliśmy do udekorowanej klubowymi bannerami mety zlokalizowanej w siedzibie PZW w Zamarskach.

Wtedy nadszedł czas na ucztę w postaci kiełbasek z grilla oraz kolarskie forum czyli wymianę doświadczeń, wspomnień oraz pomysłów na otwierany sezon. Niewielkie domki miejscowego związku wędkarskiego położone malowniczo nad stawem były też doskonałą dekoracją do najważniejszego punktu imprezy. Było to oczywiście uroczyste przyjęcie dwóch kolejnych kandydatów do ekskluzywnego grona prawdziwych Ondraszków. Ostatnią próbę pozytywnie przeszli i przyrzeczenie złożyli: Alicja Wlach, którą ochrzczono „Czorno” oraz Marian Wlach, który otrzymał nieco tajemnicza ksywkę „Unisono”. Pasowanie odbyło się specjalną ceremonialną pompką a świadectwem tego wydarzenia był stosowny Certyfikat Nadania Imienia. Wiwatom i gratulacjom nie było końca.

Po ceremonii nadszedł czas na konkursy rekreacyjne przeprowadzone przez „Ośkę” i „Bystrego”, wspólną fotografię do rodzinnego albumu oraz zakupy w improwizowanym klubowym mini-sklepiku. Na koniec „Skrybie” podziękowaliśmy brawami za tak wspaniale przygotowana wycieczkę oraz zamówioną pogodę i naładowani pozytywną energią ruszyliśmy już indywidualnie w drogę powrotną. Łącznie przejechaliśmy ok. 30km.

Rechtór-Zbyś
Galeria