Kronika
Z serii korzystamy ze zniżek PTTK - Góry Świętokrzyskie

27.09.2013 - 29.09.2013

Tym razem "Ondraszki" wraz z sympatykami udały się na wycieczkę w Góry Świętokrzyskie. Chociaż słowo "góry" w przypadku Gór Świętokrzyskich jest mocno przesadzone, gdyż Beskidy są dwa razy wyższe, a nikt ich nie nazywa górami. Ale pozostańmy przy oficjalnej nazwie. Tak więc, w piątek, 27.09.2013, grupa spragnionych wrażeń turystów zebrała się na ul. Garncarskiej, skąd nastąpił wyjazd w trasę. Pierwszym punktem naszej wycieczki były Nagłowice - muzeum Mikołaja Reja. Mogliśmy się tam zapoznać z twórczością, życiem oraz epoką, w której żył M. Rej. Szczególnie twórczość, a raczej oryginalna pisownia, mogły niektórych zaszokować. Ówczesny język polski miał niewiele wspólnego z dzisiejszą polszczyzną.

Następnym etapem była Tokarnia - Muzeum Wsi Kieleckiej. Oglądaliśmy zabudowania, stroje, scenki z życia codziennego oraz niektóre obyczaje z różnych stron Kielecczyzny. Niestety, pogoda nie była dla nas łaskawa, i co chwilę mieliśmy mokry przerywnik. Z Tokarni pojechaliśmy do Kielc - stolicy woj. świętokrzyskiego. Na parkingu, koło rezerwatu Kadzielnia, czekał już na nas nasz przewodnik - p. Wojtek. Oprowadził nas po centrum Kielc, zaprowadził na obiad, a następnie podzieliliśmy się na dwie grupy. Jedna zwiedzała Pałac Biskupów Krakowskich - oddział Muzeum Narodowego, a druga kontynuowała zwiedzanie miasta.

W drodze powrotnej do autokaru obejrzeliśmy rezerwat Kadzielnia, utworzony na terenie dawnego kamieniołomu. Na nocleg udaliśmy się do schroniska PTSM w Chęcinach. Trochę było to sprzeczne z założeniem tej serii wycieczek pod nazwą "Korzystamy ze zniżek PTTK", ale niestety przeważyły względy finansowe. Basia i ja jechaliśmy tam z pewnymi obawami. Ja dlatego, że namówiłem Basię na rezerwację noclegów właśnie tam, a Basia - ponieważ słyszała różne, nie zawsze pochlebne, opinie o tym miejscu. Jednakże nasze obawy okazały się nieuzasadnione. Warunki w schronisku były na przyzwoitym turystycznym poziomie, i myślę, że wszyscy byli zadowoleni z zakwaterowania i wyżywienia.

Drugi dzień, tzn.sobotę, rozpoczęliśmy w Świętej Katarzynie, w pracowni i szlifierni krzemienia pasiastego, który jest unikatowym minerałem na skalę europejską. Oprócz różnych okazów krzemienia mogliśmy obejrzeć również inne minerały występujące w Górach Świętokrzyskich, a także kamienie i skamieniałości z różnych stron świata. Był także pokaz szlifowania kamieni. Z pracowni udaliśmy się do Parku Narodowego Gór Świętokrzyskich, aby tam rozpocząć naszą wycieczkę górską. Po przejściu ok. 17 km dotarliśmy na Święty Krzyż. Po drodze mieliśmy możliwość obejrzeć jedno z większych gołoborzy. W świątyni, a właściwie przed nią, odbywał się w tym dniu rajd pielgrzymkowy PTTK, w którym uczestniczyło ok.5.000 turystów. Po zwiedzeniu obiektów sanktuarium zaczęliśmy schodzić do Nowej Słupi. Powrót na nocleg do Chęcin był ukoronowaniem tak intensywnie spędzonego dnia.

Niedzielny poranek, po śniadaniu i zdaniu pokoi, upłynął na podróży do Sandomierza. Mogliśmy poznać w nim najważniejsze zabytki, popodziwiać panoramę miasta i doliny Wisły ze szczytu Wieży Opawskiej oraz pooglądać miejsca, w których dzieje się akcja serialu "Ojciec Mateusz". Późnym popołudniem udaliśmy się w drogę powrotną do Cieszyna. Jednakże nie bylibyśmy dużymi dziećmi, gdybyśmy mieli nie zawitać do Pacanowa, dokąd koziołek Matołek właśnie wyruszył w swoją kolejną podróż. Wycieczka była na pewno udana, również dzięki dużemu wkładowi Basi i Andrzeja, którzy ją perfekcyjnie przygotowali i poprowadzili.

Jarek Rezmer - "Bystry"
Galeria