Kronika
XIII Rajd do źródła Olzy

28.06.2014

Organizacja tej imprezy stała się już tradycją w naszych wspólnych kontaktach z przyjaciółmi zza Olzy. Oparte o dotychczasowe doświadczenia przygotowania potwierdziły profesjonalizm naszego działania. W miejscu startu - w lasku miejskim w Jabłonkowie sekretariat złożony z Bolka Fukały i Zdzicha Fierli sprawnie pracował rejestrując uczestników i wydając świadczenia, dzięki wcześniejszym uzgodnieniom pana Zygmunt Stopy funkcjonariusze Straży Miejskiej oczekiwali na sygnał startu, a J. Stirba przy moim skromnym udziale przypomnieli wszystkim zasady udziału i czekające atrakcje. W. Kristen w imieniu organizatorów powitał pana Gawlasa - senatora RCZ, który swoją obecnością uświetnił start wyprawy i został obdarowany okazjonalnym dyplomem.

Po okazjonalnych przemówieniach i powitaniach spory ponad 60-osobowy peleton pilotowany przez radiowóz ruszył w drogę. Niebawem przez Piosek dojechaliśmy do Bukowca, gdzie przekroczyliśmy rzekę Olzę a przy okazji też i granicę państwową. Korzystając z odpoczynku przypomniałem historię organizacji pierwszego rajdu, w którym aby granicę przekroczyć w tym miejscu należało uzyskać zgodę Najwyższych Czynników. Świetną asfaltową ścieżką wzdłuż Olzy pojechaliśmy w kierunku Istebnej a niewielkim utrudnieniem była tylko dość spora deniwelacja ale za to mieliśmy super widoki na meandrującą w dole rzekę i majestatyczne beskidzkie gronie nad nami.

Na skrzyżowaniu w Istebnej nastąpiła zapowiadana wcześniej zmiana planu - tym razem pojechaliśmy w kierunku centrum aby zwiedzić wystawę w Centrum Edukacji Ekologicznej. Wystawa w przystępny sposób w formie dioram, plansz i modeli przybliżała zwiedzającym zagadnienia związane z powstaniem Karpat i naszego Beskidu jego flory, fauny oraz występujących tutaj obecnie zagrożeń środowiska naturalnego. Dalej nasza trasa prowadziła przez centrum gminy i koło chaty Kawuloka. Droga była bardzo widowiskowa i zakończona ostrym zjazdem do poziomu rzeki. Teraz pozostało mozolne pięcie się w górę, ku źródłom. Warto odnotować, że blisko źródła w miejscu gdzie jeszcze w ubiegłym roku były głębokie wykopy powstał – i już funkcjonuje – zbiornik retencyjny Olza, połyskujący w słońcu taflą sporego jeziorka.

Ostatni odcinek pokonaliśmy na piechotę przy okazji pasąc się w borowinach i szukając grzybów. Stoki Gańczorki coraz szybciej i wyżej zarastają i bez przewodnika byłby problem trafić do źródła. Doświadczyła tego część naszej grupy, która poszła na własna rękę i się trochę pogubiła. W. Kristen - „Dobry duch” tego miejsca sprawił, że okolica źródła jest zagospodarowana i każdy może napić się wody tryskającej spod kamienia oznakowanego tablicą OLZA. Pieśni „Płyniesz Olzo”… i „Szumi jawor” zaśpiewane w tym miejscu i czasie nabrały zupełnie innego brzmienia…

Po napasieniu oczu pięknymi widokami pojechaliśmy na metę. Tradycyjnie była zorganizowana w Barze nad Olzą, gdzie właścicielka pani Kukuczka przygotowała wszystkim grillowane kiełbaski. Pokarmem dla duszy był w tym czasie mini koncert trzech młodych grajków na harmoniach-guzikówkach. Sekretarz gminy pani Teresa Laszowska w imieniu gminy Istebna powitała uczestników i przekazała ręcznie malowany puchar dla najliczniejszej grupy zorganizowanej. Puchar odebrał w imieniu ekipy PTTS-u Z. Fierla (24 Beskidzioków wobec 16 Ondraszków). Seniorem rajdu był pan Stanieczek z Kostkowic (Polska) a rajdowym juniorem był 6-latek Czech, który wraz z tatą całą trasę dzielnie pokonał na dziecinnym rowerku. Wymienieni odebrali piękne puchary ufundowane przez PZKO.

Rozegraliśmy również konkurs pod tytułem „Co wiesz o rzekach Ziemi Cieszyńskiej”. Specjalna nagroda trafiła do uczestnika, który przyjechał z najdalej położonej miejscowości. Był nim Tadeusz Piekarz reprezentant klubu kolarskiego „Catena” z Bytomia, który dodatkowo wykazał się imponującą wiedzą o Ziemi Cieszyńskiej zajmując w naszym konkursie III miejsce. Tutaj rajd się zakończył i wszyscy korzystając ze wspaniałej pogody już na własną rękę wracając kontynuowali dzisiejszą wycieczkę.

Rechtór-Zbyś
Galeria