Kronika
VII Cieszyński Rowerowy Rajd Rodzinny

06.06.2004

Dnia 06.06.2004r. w deszczu i chłodzie na starcie stanęło 130 uczestników VII. Rajdu Rodzinnego. Pomimo paskudnej pogody przyjechali do nas goście z Zabrza, Bielska, Oświęcimia, Wodzisław i Jastrzębia. Nie zawiódł również burmistrz Cieszyna p. Bogdan Ficek, który mimo, że bez roweru zaszcycił nas swoją obecnością aby dać sygnał do strartu. Peleton bez przeszkód (nie licząc kłopotów z dziurawymi dętkami) dotarł na półmetek na górze Chełm. Na półmetku powitała peleton pani Senator RP Grażyna Staniszewska i została przywitana gromkimi brawami.

Gorąca grochówka serwowana z wojskowego kotła wszystkim dobrze zrobiła. Niestety zapowiadane pokazy paralotni z uwagi na pogodę się nie odbyły. Wspomieniami natomiast podzielił się z nami mieszkaniec Goleszowa - dawny mechanik szkoły szybowcowej, która na Chełmie miała swoją siedzibę. Pani Senator towarzyszyła peletonowi na rowerze aż do Cieszyna. Na mecie zostały rozegrane zapowiadane zawody o tytuł sportowej rodziny rajdu. Tytuł wraz z pucharem ufundowanym przez Burmistrza oraz główną nagrodę - wspaniały rower przypadł w tym roku rodzinie Kameckich z Jastrzębia Zdroju. Pięcioletnia Wiktoria Kamecka została również najmłodszą uczestniczką rajdu, a "Seniorem rajdu" okazał się natomiast p. Władysław Folwarczny z Czeskiego Cieszyna. Oboje zostali uhonorowani nagrodami rzeczowymi. Nagrody wręczyła szczęśliwym kolarzom pani Staniszewska.

Na zakończenie odbyło się również losowanie loterii fantowej, w której główną nagrodę - rowerek dziecięcy zgarnął p. Jakub Grzybek z Cieszyna. Głownym sponsorem tegorocznego rajdu był Polifarb Cieszyn -Wrocław, dzięki któremu wszyscy zostali zaopatrzeni w pamiątkowe koszulki. Choć w dniu rajdu nie bardzo się przydały myślę, że jeszcze długo będziemy spotykać na trasach rowerzystów w żółtej koszulce z okolicznościowym napisem.

Rechtór