Kronika
V Śląski Maraton Rowerowy

29.06.2014

Maratony rowerowy to specyficzny rodzaj spędzenia czasu. Komisja Turystyki Kolarskiej „Sokół” Radlin organizuje cykliczne imprezy pod nazwą Śląski Maraton Rowerowy. W tym roku odbyła się już piąta (jubileuszowa) edycja tej imprezy na którą stawiło się około 150 kolarzy. Start i meta usytuowana była w Radlinie, a trasa wiodła przez Mszanę, Bąków, Ustroń, Cieszyn, Zebrzydowice, Gołkowice, Gorzyce, Tworków, Pszów i liczyła 150 km.

Na trasie były usytuowane punkty kontrolno-żywieniowe w Ustroniu, Zebrzydowicach i Tworkowie. By zaliczyć maraton należało się zmieścić w limicie czasowym, który wynosił 8 godzin. Nagrodą był puchar, certyfikat oraz wspólne zdjęcie. W niedzielę 29 czerwca 2014 roku wystartowałem w tym maratonie razem z Jankiem Stasikiem „ProszęJaCiebie”. Jazda była uciążliwa z uwagi na południowy silny wiatr, popołudniowy upał 30°C a także pagórkowaty teren. Pomimo, że dokuczały mi skurcze mięśni nóg to przejechałem trasę w czasie 6 godzin 34 minut. Janek umiejętnie rozłożył swoje siły i precyzyjnie zmieścił się w wyznaczonym limicie czasu. Należy dodać, że dla Janka był to już trzeci zaliczony maraton.

Wieczorem w miejscowym Domu Kultury odbyła się uroczystość podsumowanie imprezy oraz wręczenie nagród. Komandorem maratonu był Andrzej Włodarczyk, który niczym człowiek orkiestra perfekcyjnie dograł wszystkie sprawy. Na zakończenie chciałbym zachęcić wszystkich do udziału w tej wspaniałej imprezie. Jest na niej co prawda dokonywany precyzyjny pomiar czasu przejazdu każdego zawodnika, to jednak nie jest to wyścig, lecz walka z własnymi słabościami.

"Ziołowy"
Galeria