Kronika
Dzień „Rozstrzapka” - Szlakiem Ernesta Lipki

01.10.2016

Wycieczka odbyła się w ciepłą, słoneczną i przyjemną sobotę. Na starcie na rynku pojawiło się 21 osób, którzy chcieli pojechać tą trasą oraz dowiedzieć się kim był Ernest Lipka - patron tej wyprawy. Orest, bo tak go nazywaliśmy, to przede wszystkim nasz dobry kolega z ubiegłego wieku (jak to brzmi !), który zmarł w roku milenijnym - 2000r.

Trasa, którą zaproponowałam, była niegdyś przejeżdżana pod przewodnictwem Oresta, i to zanim powstały numerowane ścieżki rowerowe. Uprawiał on różnego rodzaju sporty zarówno letnie jak i zimowe. W młodości należał nawet do czołówki polskich pływaków. Później pracował jako ratownik na otwartych basenach w Cieszynie i Wiśle. W wolnych chwilach wędrował po Beskidach, Tatrach, a nawet Alpach.

Tysiące przedeptanych kilometrów dały znać o sobie. Lekarz zalecił tylko rower. Tak zaczęła się nasza wspólna przygoda rowerowa. Byliśmy na różnych wycieczkach, w tym także zagranicznych np. szlakiem nad Dunajem - Donauweg. Imponował nam odwagą i umiejętnością radzenia sobie w każdych warunkach, a poza tym znał świetnie język niemiecki.

Nasza trasa rowerowa wiodła przez Cieszyn, Czeski Cieszyn, Chotebuz, ścieżkami rowerowymi nr 6100 i 6097 do Albrechcic, gdzie był postój przy drewnianym kościele. Nad zbiornikiem wodnym Terlicko (Hostinec u Zatoce) zorganizowaliśmy następny postój dla uzupełnienia straconych kalorii. Zbiornik ten pierwotnie spełniał rolę jako zapas wody użytkowej dla dołów karwińskich oraz Huty Trzynieckiej, a obecnie jest centrum wypoczynku. Powierzchnia lustra wody wynosi 267,6 ha a głębokość 23,4 m.

Trasa nr 56 - do niebieskiego szlaku spacerowego - pięknie wiła się wśród pól. Dłuższy odpoczynek zarządziłam przy samym zbiorniku wodnym Żermanice, który leży na południe od Hawierzowa. Zbiornik ten powstał 1962r. na rzeczce Luczyna. Powierzchnia zapory wynosi 248 ha, a głębokość 28 m.

Powrót nastąpił malowniczą trasą rowerową z widokiem na Beskid Śląsko - Morawski (trasa nr 6090). Dziękuję wszystkim za uczestnictwo w mojej wycieczce i zapraszam na następne.

Maria Biłko–Holisz „Roztrzapek”