Kronika
"Thiatlon Rowerowy"

26.09.2004

Realizując nasz cel popularyzacji turystyki rowerowej z elementami rywalizacji sportowej zaproponowaliśmy tym razem imprezę inną niż wszystkie dotychczasowe. Zgodnie z założeniami była to propozycja dla indywidualistów, którzy mimo nienajlepszej pogody stawili się na starcie na płycie rynku.

Na listę startową wpisało się 38 śmiałków. Na starcie pojawili się również nieodłączni przyjaciele z Zaolzia - Irena Wyvlekova, Alena Faberova, Zdzisław Fierla oraz Danuta i Marian Palowscy. Była również obecna grupka profesionalnych kolarzy z byłego teamu crossowego "Kubala" z Ustronia.

Start do I. zadania odbywał się w kiluminutowych odstępach - na tej trasie widać było ostrą rywalizację uczestników i duże tempo jazdy, jak również spore zróżnicowanie w przygotowaniu. Drugie zadanie - cross górski zweryfikowało umiejętności orientacji w terenie oraz kondycyjne przygotowanie zawodników. Słabością okazało się niezbyt dobre oznakowanie wjazdu na terenowy odcinek trasy skutkiem czego część zawodników klucząc pod Małą Czantorią traciła cenny czas. Dodatkowym utrudnieniem był deszcz a na mokrej nawierzchni zaczęło być ślisko i niebezpiecznie. Pierwsi zawodnicy pojawili się jednak na mecie II. zadania już po 90min zaskakując nas nieco szybkością z jaką pokonali trudną kondycyjnie trasę.

Duch bojowej rywalizacji był naprawdę widoczny na ubłoconych twarzach zawodników. w skansenie u Brzezinów przerwa na posiłek i wyjaśnienie zasad realizacji III. zadania. Godpodarz skansenu stanął na wysokości zadania przygotowując smaczny posiłek a i ciepła herbatka pozwoliła zregenerować nadwątlone siły. Start do zadania III. - nieporównanie spokojniejszego, w którym czas już nie był przeciwnikiem, a zaletą była umiejętność pracy z mapą i spostrzegawczość w terenie, również odbywał się w atmosferze wielkich emocji.

Organizatorzy tymczasem przenieśli się z powrotem do Cieszyna, gdzie na rynku oczekiwali wracających z trasy zawodników. Według opinii przyjeżdzających zadanie III. nie było zbyt trudne. Okazało sie jednaj, że jest duża rozbieżność między umiejętnościami zawodników, gdyż na przyjazd ostatnich zawodników przyszło nam długo czekać. Ostatecznie jednak prawie wszyscy odnaleźli punkty kontrolne ukryte w terenie. Szczęście, że przynajmniej przestało padać. Najlepsi nawet zaskoczyli komitet organizacyjny, gdyż na mecie II. zadania odnotowaliśmy rewelacyjne czasy przejazdu.

Zawody ukończyło 25 uczestników, a komisja mozolnie ustaliła zwycięzców w trzech klasyfikowanych kategoriach:

  • Młodzieżowej - do 18 lat
    1. miejsce: Łukasz Brodzki - 48pkt
    2. miejsce: Jakub Kasztura - 59pkt
    3. miejsce: Michał Kasztura - 63pkt
  • Starszej młodzieżowej - od 18 do 40 lat
    1. miejsce: Daniel Pipień - 44pkt
    2. miejsce: Sławomir Śliż - 48pkt
    3. miejsce: Marcin Moroz -52pkt
  • Naprawdę dorosłych - powyżej 40 lat
    1. miejsce: Piotr Misiarz - 54pkt
    2. miejsce: Andzrej Nowak - 52pkt
    3. miejsce: Jan Cichy - 71pkt

Dodatkowo wyróżniliśmy drobnymi upominkami zespół z Zaolzia oraz seniora między naprawdę dorosłymi: Władysława Gojniczka. Jak wielokrotnie w trakcie trawnia imprezy wspominałem a w myśl hasła "tutaj nie ma przegranych" stosowne dyplomy ukończenia Triathlonu otrzymali wszyscy uczestnicy, jako że pokonali własną słabość, lęki czy uprzedzenia i chwała im za to!!!

Dostrzegając pewne organizacyjne wpadki mamy nadzieję, że uczestnicy będą wspominać udział z zadowoleniem.

Skład zespołu oragnizatorów: Basia Toman, Basia i Andrzej Nowak, Basia Kubica, Maryla i Piotr Holiszowie, Władek Zmełty, Józek Lincer i piszący te słowa...

Rechtór-Zbyszek Pawlik
Galeria