Kronika
X Jubileuszowy Zlot Oddziałów PTTK Województwa Śląskiego

22.04.2017

Jak ten czas leci! Zupełnie niedawno nasza drużyna brała udział w pierwszym inauguracyjnym zlocie Oddziałów PTTK w Pszczynie, a teraz mieliśmy okazję uczestniczyć w nim już po raz dziesiąty. Zlot ten był dla nas wyjątkowy też z innego powodu. Autorem i przewodnikiem tras był nasz Ondraszek W. Nowak a pomagał mu J. Geresz z Żywca. Początkowo przewidywano, że będą dwie trasy, ostatecznie jednak pojechaliśmy wszyscy w tym samym kierunku.

Tradycyjnie Ondraszek wystawił silną dwudziestoosobową ekipę, co wobec 66 uczestników na trasie rowerowej było znaczącym wynikiem i to pomimo, że kilku z zapisanych przerzuciło się na trasy piesze lub z różnych powodów nie przyjechało.

Start wyznaczono przy bielskim dworcu PKP, gdzie oczekiwali już prowadzący i kłębił się tłumek postaci w strojach kolarskich i… pelerynach. Te ostanie były niezbędnym dodatkiem, gdyż wiosna ostatnio nas nie rozpieszcza, a na okolicznych szczytach górskich było całkiem biało.

Prowadzący postawił sobie karkołomne zadanie poprowadzenia tego dość licznego peletonu w normalnym ruchu miejskim i do tego przekazywania na bieżąco informacji krajoznawczych na temat oglądanych obiektów. A, że Bielsko i Biała mają długą i ciekawą historię było tego sporo zgodnie z załączonym wykazem. Było to trudne zadanie, jednakże, dzięki wykorzystaniu ulic o mniejszym natężeniu ruchu, rowerowych ścieżek, których w mieście było całkiem sporo oraz dyscyplinie w peletonie, udało się nam dojechać na metę w jednym kawałku.

Z trasy warto było wyróżnić ledwo co oddane do użytku Bulwary Straceńskie z rewelacyjną ścieżką rowerową, kolekcję starych samochodów w dawnym zajeździe tramwajowym, kolekcję „maluchów” wystawionych jako atrakcja w centrum handlowym, otwarty specjalnie dla nas kościół ewangelicki w Białej oraz mały, lecz historycznie ważny, kościół w Lipniku. Tam też dopadła nas ekstremalna aura - bo nie dość, że było zimno, to jeszcze zaczął padać deszcz ze śniegiem. Na szczęście, zanim dojechaliśmy do ośrodka ZIAD pod Szyndzielnią, przestało padać i pojawiło się nawet nieśmiało słońce.

Na mecie powitał nas już spory tłum uczestników, a było podobno zapisanych coś ponad 540 osób. Spotkaliśmy też 3-osobową ekipę z cieszyńskiego Oddziału PTTK z prezesem J. Tyczkowskim oraz „spieszonych” Ondraszków. Jedną z atrakcji mety był przygotowany konkurs wiedzy o Bielsku-Białej. I tutaj znajomością materii zaskoczył nas A. Sorkowicz, który w nim wystartował i zajął dobrą III lokatę.

Pod wiatą hulał zimny wiatr, więc po odebraniu świadczeń i konsumpcji posiłku, uczestników szybko ubywało. A nam pozostało wrócić w miejsce startu, gdzie mieliśmy zaparkowane auto. Przejechaliśmy ok. 35 km i mimo dość paskudnej pogody myślę, że zlot był udany i warto było w nim wziąć udział.

Zbyszek Pawlik - "Rechtór"
Galeria