Kronika
Zelonoświątkowa jajecznia w karczmie "U Zająca"

27.05.2007

Na stacie pod odnowionym św. Florianem na cieszyńskim rynku zebrała się spora grupka kolarzy z niecodziennym zamiarem upichcenia plenerowej jajecznicy gigant. Tym razem szef wyprawy - kol. W. Zmełty - "Kropelka" ulokował metę w Cisownicy w karczmie "U Zająca", do której należało się dostać od strony czeskiej.

Bagaże zdradzające łatwo tłukącą się zawartość zostały w większej części przekazane w depozyt do samochodu towarzyszącego i ruszyliśmy w drogę. Rozciągnięty peleton wkrótce osiągnął przejście turystyczne w Puńcowie - Kojkowicach i juz po stronie czeskiej korzytstając ze ścieżki rowerowej pojechaliśmy przez Wędrynię i Nydek na przejście graniczne pod Czantorią. Osiągnięcie tej przełęczy było dla rowerzystów nie lada wyzwaniem i weryfikacją własnej kondycji, bo nachylenie drogi przypominało spadek połaci gotyckiego dachu. Trzeba przyznać, że rewelacyjnie utrzymana nawierzchnia po stronie czeskiej skończyła sie na przejściu, dalej - to teren dostępny wyłącznie dla pojazdów terenowych a i to nie dla wszystkich.

Jakoś jednak przedreptaliśmy pchając nasze rowery do asfaltowej drogi. Dalej to już sama przyjemność - z górki aż na samą metę. Wkrótce sprawnie zawiązał się wieloosobowy komitet kulinarny, który pod przewodnictwem P. Holisza "Smiga" przygotował "wsad do kotła". Druga ekipa - D. Pawlik i R. Pilch w tym czasie przygotowali strzelnicę. Szło bowiem o rzecz niespotykaną -zawody strzeleckie w strzelaniu z wiatrówki o tytuł "króla strzelców" i nagrodę "Przechodnią Patelnię Ondraszka". Wrótce smakowity zapaszek jajecznicy, którą pracowicie mieszał "Smig", drażnił nozdrza strzelców. Nasz klubowy grajek kol. M. Sciskała harmonią zachęcał też wszystkich do wspólnego śpiewu. Wreszcie nadszedł moment kulminacyjny - jajecznica gotowa! Tym razem pobiliśmy chyba kolejny rekord - naliczono aż 235 jajek!

Amatorzy Ondraszkowej jajecznicy również ilościowo dopisali - było nas razem 55, w tym 12 z klubu "Wiercipięta" z Jastrzębia-Zdróju, 6 z klubu "Wandrus" z Żor, był również przedstawiciel z "Waganta" Katowice, "Grónie" Tychy, "Wagabunda" Wisła, PTTS "Beskid Slaski" w RCZ, była także 3 osobowa ekipa z Polskiego Związku Głuchych z Cieszyna, a także niezrzeszeni sypatycy turystyki rowerowej. Po zaciętej walce w konkursie strzeleckim "Puchar - patelnia "powędrował do kol.J. Szajtera z PTTS-u (23 pkt na 30 możliwych), II miejsce zajął prezes Ondraszka Z.Pawlik (21 pkt) a III miejsce kol. Z.Magnowski (18 pkt). Dodatkową atrakcją była możliwość przejażdzki na terenowych quadach.

Syci wrażeń oraz obfitego jedzonka ok. 1600 z żalem opuściliśmy to urocze miejsce. Pogoda była super!

Rechtór - Zbyś
Galeria